sobota, 19 grudnia 2009

Margarita Polaka - reaktywacja


Prawie dziesięć dni temu ponownie - tym razem w zupełnie innej formie - ujrzała światło dzienne Margarita Polaka. Zmiany są kolosalne. Projekt opiera się na Kaskadowych Arkuszach Stylów (CSS) i nie zawiera prawie żadnych błędów. Poza Explorerem 6 działa we wszystkich przeglądarkach i w każdej rozdzielczości.
Adres strony pozostał ten sam, czyli http://www.islamargarita.pl/. Strona z uwagi na czasochłonność całego przedsięwzięcia, powstaje na bieżąco, a o wszelkich ruchach informuję odwiedzających na głównej stronie. Jak na razie skupiam się nad samym tekstem oraz funkcjonalnością strony w aspekcie odbioru przez każdego użytkownika, a także przystosowuję do optymalizacji pod względem pozycjonowania.
Na dzień dzisiejszy pracuję nad Informacjami Ogólnymi, które trzeba tylko umieścić na serwerze (z dokonaniem drobnych zabiegów). Po tym najprawdopodobniej przyjdzie czas na FAQ. Kolejną główną podstroną będzie: Informacje Praktyczne, później Opinie, itd. Ostatnimi i najbardziej czasochłonnymi tematami będą: Atrakcje oraz Branie.
Jeżeli czas pozwoli, na bieżąco będę pisał o moich poczynaniach. Już niedługo ukażą się na blogu historyczne wpisy wgrywania strony na serwer. Tymczasem wszystkich potencjalnych odwiedzających pozdrawiam i życzę miłych wrażeń.

wtorek, 15 grudnia 2009

* * * * David Fincher "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"


Muszę mieć naprawdę dobry dzień, aby spędzić na oglądaniu filmu tyle czasu. Kto oglądał ten wie. Kto ma zamiar, musi się przygotować na prawie trzygodzinny seans. Czy warto zapytacie? Jak dla mnie warto, biorąc pod uwagę melodramatyczny charakter filmu, ciekawy wątek fantasy no i na dokładkę czasy w jakich dzieje się akcja, czyli głównie początek XX wieku.
Ciekawa gra Brata z Urzędu Skarbowego czyli Pitta, za którym nie za bardzo przepadam no i pełna wdzięku jak zwykle Cate Blanchett.
Z tytułowego "przypadku" można wysnuć wiele ciekawych refleksji: chociażby zastanowić się nad sensem istnienia, czasem - który ostatecznie i tak musi pobrać swoją opłatę, relacjami ogólnoludzkimi i wieloma innymi ciekawymi zagadnieniami. W tym wszystkim zabrakło chyba wykończenia w postaci wytrysku, ale nie wyobrażam sobie ażeby niemowlę od tak weszło do brzucha i powoli zamieniało się w coraz to mniejszą liczbę komórek, itd. Czyżbym zdradził zakończenie? (...)
Film jest naprawdę trudny
- szczególnie ostatnia jego cześć. Reżyserowi jednak do końca udało się zachować prawdziwą naturę człowieka.

Mimo tego, że "przypadek" jest bardzo ciekawym filmem, rozczarował mnie z wielu powodów. I wcale nie chodzi mi o Oskary bo trzy statuetki w zupełności wystarczą. Pierwszą rzeczą jest czas trwania filmu (początek ślamazarnie się ciągnie), akcent Bratta (ale czego się można było spodziewać skoro gra Amerykanina :) no i koszt produkcji $150mln. Oczywiście produkcja zarobiła na siebie, każdy dostał piękne wynagrodzenia, każdy jest zadowolony. Ale czy jest sprawą moralną robienie tak drogich filmów? Oczywiście że tak! W końcu to show business. A mnie to się nie podoba i już.
Być może jest to dzieło "przypadku".

czwartek, 10 grudnia 2009

Na powitanie i pożegnanie

Od jakiegoś czasu mój syn przestał robić siku w pieluchy i jak na faceta przystało "załatwia się" stojąc przed muszlą na paluszkach Nadmieniam, że radzi sobie z tym bez niczyjej pomocy. Nie byłoby chyba w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie powitanie moczu słowem po hiszpańsku: !Hola! (ola) i pożegnanie po polsku: Do widzenia!

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Hiciory w wykonaniu Muppetów.

Uwielbiam Muppet Show! Często jak mam okazję to oglądam wspólnie z Super Julkiem nasze ulubione odcinki. Ostatnio pojawiły się na www.youtube.com perełeczki muzyczne - właśnie w wykonaniu muppetów. Oczywiście najśmieszniejszą postacią, jak dla mnie jest Zwierzak i Beaker.




czwartek, 3 grudnia 2009

Głód i apetyt - wyjaśnienie (część I)

tak wygląda medialna interpretacja głodu,
wykonana przez jednego z producentów jogurtów

Czy zadaliśmy sobie kiedykolwiek pytanie: czym tak naprawdę jest głód, a czym apetyt? Jaka jest między nimi różnica? A może powinniśmy używać tych pojęć zamiennie?!
Poniżej zastanowimy się wspólnie nad tymi obydwoma pojęciami i wysuniemy dość istotne wnioski, które istotnie mają znaczenie w procesie odżywiania się.

O głodzie! Czym jesteś?
Głód jest normalną potrzebą ustroju, apetyt zaś nienaturalnym pożądaniem pokarmu. Dlaczego traktujemy obydwa pojęcia zamiennie? Ano u większość ludzi (zwłaszcza dorośli), apetyt zagłuszył naturalny głód tzw. instynktowny. Działo się to dlatego, że w przeciągu wielu lat nie odczuwali oni głodu i zapomnieli czym jest takowe uczucie. To tak jakby próbować opisać dźwięk głuchoniememu od urodzenia. Prawda jest okrutna...

"Dla współczesnego (cywilizowanego) człowieka głód oznacza źródło apetytu, apetyt zaś to wynik głodu".

No ale czym tak naprawdę jest głód,
a czym apetyt?
Posłużmy się przykładem pragnienia. Często słyszymy jak ktoś mówi, że chętnie wypiłby kieliszek dobrego wina, albo whisky z lodem. Gdyby ta osoba istotnie czuła pragnienie, poprosiłaby o wodę, bo tylko ta jest wstanie je zaspokoić. Lecz niestety woda nie ugasi pragnienia osobie, która chce szklankę whisky. Dlaczego?
Dlatego, że ta osoba odczuwa apetyt (wynik smaku skażonego), a nie pragnienie.
Nie mam tutaj zamiaru nikomu mówić, że alkohol jest niedobry, a woda najlepsza. Chcę jedynie powiedzieć, że istnieje różnica pomiędzy instynktem naturalnym, a apetytem nabytym. (cdn...)

niedziela, 29 listopada 2009

O odżywianiu się.

healthy food collection - dreamstime .com

Nie jest tajemnicą, że nasze ciało nieustannie się zmienia. Atomy kości, tkanek, mięśni, tłuszczów, płynów, itp zużywają się i są wymieniane na nowe. Ciało człowieka można porównać do rośliny. To co zmusza roślinę do przekształcenia z nasienia w pędy, z pędów w łodygę z kwiatami, nasionami i owocami to: świeże powietrze, światło słoneczne, woda oraz grunt. To samo właściwie niezbędne jest człowiekowi - ciału fizycznemu, aby mogło być zdrowe, silne i normalne.

Grunt czyli pożywienie
Tutaj omówię jedną z ważnych istot pożywienia. Często nie zdajemy sobie sprawy, że jedną z najważniejszych funkcji jakie wypełnia nasz organizm to ciągła odnowa materiału. Jeżeli proces ten zatrzymamy to niestety następuje śmierć. Odnowa materiału zepsutego i "znoszonego" jest pierwszą i niezbędną stroną życia ustroju ludzkiego.

Odżywianie się
Jakże ważna sprawą jest utożsamienie myśli o pożywieniu z myślą o odżywianiu się. Pokarm powinien oznaczać: po pierwsze - odżywianie się, po drugie - odżywianie się i po trzecie - odżywianie się. Odżywianie to pierwszy obowiązek w stosunku do własnego ciała. Osoba odżywiająca się nie jest smakoszem, nie lubuje się w obfitych i wyszukanych potrawach. Jakże ważne jest "jadło" proste, którym na pewno się nasycimy.

"Karmi człowieka nie to, co on zjada, lecz to, co jego ustrój sobie przyswaja".
- to zdanie pochodzące z nauki hatha - jogi. W tym bardzo prostym i mądrym zdaniu zawiera się wszystko to co często zapisane jest w ogromnej ilości książek na temat zdrowia.

Wiemy już zatem, że odżywianie się to ani nie głodzenie się, ani obżarstwo. Odżywianie się nie zależy od większej ilości pochłanianego pokarmu i w obżarstwie nie widzi nic więcej, aniżeli objawu cech niechlujnej świni, cech niegodnych rozwiniętego człowieka.

Bo pamiętajmy, że "człowiek winien jeść, aby żyć, nie zaś żyć, aby jeść". (cdn...)

sobota, 21 listopada 2009

Mr Guru bohaterem komiksu by Val Kovalsky






Nie wiem czy Val (to ten biały ze krwią w tle) coś tam jeszcze tworzy na boku, ale zawsze byłem wiernym fanem jego pracy. Jak większość młodych artystów, (no chyba już nie takich młodych) nie może się wybić. Być może w przyszłości coś tam valovskiego pokażę. Asystentem w biciu zombie był nie kto inny jak Ogórmaster. Akcja rozgrywała się w Camden Town - Londyn. Pozdrawiam obydwu panów

Margarita Polaka - logo

Po kilku godzinach ciężkiej pracy powstało logo dla strony, jednak nie zaspokoiło moich oczekiwań (jest chyba za bardzo poważne - no i coś nie tak z kolorami). Chyba pozostanę przy starej wersji. No ale może się to nada na koszulki :)

poniedziałek, 16 listopada 2009

Pozycja strony w Google


Dla tych, którzy prowadzą blog lub stronę internetową, jedną z najważniejszych rzeczy jest pozycja w rankingu Google, czyli miejsce, które zajmuje nasza strona po wpisaniu określonej frazy w wyszukiwarkę. Oczywiście najlepiej byłoby, aby nasza pozycja znajdowała się na pierwszej stronie w wyszukanych wynikach, albo jeszcze lepiej gdyby zajęła pierwsze lub drugie miejsce. Wtedy prawdopodobieństwo, że potencjalny internauta - klient odwiedzi naszą stronę.
Co wtedy kiedy nasz wynik wyszukiwania znajduje się poza pierwszą stroną? Narzędziem, dzięki któremu sprawdzimy pozycję strony w wyszukiwarce Google w odniesieniu do żądanego wyrażenia, słowa kluczowego jest przelicznik - przybornik z praktycznymi kalkulatorami online.
Można tutaj sprawdzić naszą pozycję w Google, śledzić jego historię (po zalogowaniu), pagerank, itp.
Bogaci w wiedzę dotyczącą pozycji naszych wyrażeń kluczowych, możemy przystąpić do pozycjonowania strony. Oczywiście nie trzeba tego zlecać firmą, które każą sobie płacić dość sporo za usługę. Można to zrobić samemu w oparciu o darmowe materiały dostępne w internecie. Ale o tym kiedy indziej.

piątek, 13 listopada 2009

The Fun Theory.com



Nie tak dawno Mane pokazała mi ten oto fantastyczny filmik. Niby nic wielkiego, ale jakże ważna rzecz dla ogólnego zdrowia i świadomości społeczeństwa.
Wszystko bowiem (śmiem twierdzić - całe nasze życie) opiera się na odpowiednim podejściu do pewnych rzeczy.
Kluczowymi sprawami w dzisiejszych czasach są te, na które mamy wpływ. Jednostki nie mają wpływu na bezrobocie, kryzys, mordy polityczne, wyzyskiwanie bogatych przez biednych*.
Ale na co mamy w takim razie wpływ? Na nasze własne samopoczucie, zdrowie, na najbliższe otoczenie, ekologię, itp. Oczywiście można powiedzieć tak.

Ja płacę podatki i to mnie nie obchodzi.
Wtedy najlepiej idź oglądać telewizję! Od czego zacząć: może od codziennego Dzień Dobry nieznajomym na ulicy, albo pozbieraniem śmieci na spacerze (no chyba że trafimy na dzikie wysypisko - oczywiście większość z nas zamiast to zgłosić "firmie sprzątającej" przejdzie obojętnie). Moim ostatnim hobby stało się zbieranie puszek aluminiowych, zwłaszcza na spacerach z Super Julkiem. Później odkładam te puszki w miejsce, w którym najlepsi recyklerzy na świecie sobie te puszki odbierają i sprzedają. Może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale specjalistami - ekologami ds. odpadów są bezdomni i narkomanii. Oczywiście nikt im za to nie dziękuje, a szkoda. A teraz przejdę do sedna.

Szwedzi wpadli na pomysł,
aby rozpocząć inicjatywę związaną ze zmianą ludzkiego zachowania na lepsze w każdej dziedzinie życia. Ogłosili nawet konkurs na najlepszy pomysł, za który można zgarnąć 2.500 Euro. Na stronie możecie zobaczyć przykłady różnych rozwiązań, które nie tylko sprawiają, że świat jest lepszy, ale również dają więcej radości. (link do strony)

I wszędzie te gumy do żucia
Bardzo podoba mi się brytyjskie rozwiązanie związane ze sprzątaniem gum do żucia z ulicy. Jak to działa? Właściwie nikt tego nie robi. Żujący sami za siebie sprzątają. Otóż na słupach, przystankach w miejscach narażonych na największe tego typu zanieczyszczenie, umiejscowione są tabliczki (format A4) z pytaniem i zaznaczonymi dwoma (2) odpowiedźami (tutaj przykładowe pytanie: Czy Paris Hilton powinna powiększyć sobie biust?) No i żujący przyczepiają zużytą gumę, na wybraną przez siebie odpowiedź. Jak widać nie tylko można od razu po sobie posprzątać, ale jest to właściwie bezpłatne referendum, w którym młodzi ludzie z miłą chęcią biorą udział. Co jakiś czas tabliczki są czyszczone, a nowy nadruk oznacza nowe pytanie.
Można byłoby wykorzystać ten sposób na czyszczenie psich odchodów (nie wiem jak w sumie, ale może ma ktoś jakiś pomysł), ale temat ten jest bardzo kontrowersyjny i na pewno jeszcze o nim wspomnę.

*jestem ciekaw czy ktoś zauważył ten celowy błąd.