środa, 10 czerwca 2009

Mam pracę - czyli kolejny cel na ten rok zrealizowany.

       Było ciężko, ale po 9-cio miesięcznych poszukiwaniach mam pracę. Nie będę się rozpisywał jaka to praca, jaka branża, itd. Chciałbym jednak podsumować króciutko te ostatnie 9 miesięcy bezrobocia. Bardzo nieprzyjemne doświadczenie z lokalnym Urzędem Pracy, gdzie petent traktowany jest przedmiotowo jak półprodukt (patrz: półgłówek albo debil) na taśmie produkcyjnej spowodowały, że najszybciej jak to możliwe postanowiłem się z niego wypisać. Skłoniła mnie do tego praca na umowę o dzieło z poznańską firmą Sunrise System, z którą zmuszony byłem zerwać współpracę po 2 tygodniach.
Z uwagi na to, że moim głównym zajęciem było szukanie pracy postanowiłem to jakoś zorganizować. Namiętne urozmaicanie CV i listów motywacyjnych szło swoją drogą, ale chodziło mi o to, ażeby sworzyć bazę danych firm, do których wysyłam moje dane z opisem stanowiska, datą wysyłki, datą ewentualnej odpowiedzi, itp. 
Bardzo negatywnie oceniam niemalże wszystkie firmy, nie tylko te które zresztą rekrutacją zajmują się ponoć profesjonalnie. Ma się wrażenie, że ogłoszenie jest po to, ażeby zmotywować nas do wysłania życiorysu. Co się z tym dalej dzieje? Bóg jeden wie. Można się domyśleć, że nikt tego nie czyta. Zaś w moim odczuciu firmy zbierają nasze dane, tworzą dość pokaźną bazę, którą później za wiele tysięcy złotych odsprzedają np. działom marketingowym jakiś tam firm. 
Praktycznie żadna instytucja nie udzieliła odpowiedzi. Dziękujemy, ale nie jesteśmy zainteresowani, bla bla bla - bla bla bla. No ale jak to przecież jesteśmy prężnie rozwijającą się firmą, znaną i lubianą, pożytku publicznego, posiadającą rozbudowany dział HR. Chętnie podejmiemy reakcję.
No niestety trzy firmy się tylko odezwały, z czego z dwoma mam nieprzyjemne doświadczenia - ale o tym poniżej.
Na razie przedstawiam listę, tych niewdzięcznych firm, które skonsumowały mój bezcenny czas, zszarpały mi nerwy utrzymując moje nadzieje na zatrudnienie. Nie są to wszystkie firmy, bo dużo było agencji pośrednictwa pracy (kolejność przypadkowa):

  • Alphare
  • Międzynarodowa Korporacja Finansowa
  • Wrigley
  • Daily School
  • Kolekcjoner Sp zoo
  • KS Service
  • Ranstad
  • Trident Precision
  • Utal Sp. zoo
  • Arko sp. zoo
  • BF  Promotion
  • Hill International
  • Osmosys Technologies
  • In-Time Personal Solutions
  • Empik
  • Bertelsmann Media Sp. z o.o. 
  • Sklep FLO
  • Zero2 Agencja Reklamowa
  • Lama Gold
  • Manpower
  • Kampania Piwowarska
  • Hurtimex
  • Go Sport Polska
  • 5 10 15
  • DOMDATA
  • MARKSLOJD SP. Z O.O.
  • Leroy Merlin
  • Adecco Ewelina Nowak
  • reed.co.uk
  • New Yorker
  • Auchan
  • Efect doradztwo finansowe
  • Decathlon
  • Apart
  • W biegu Coffeshop
  • Doki
  • Makro
  • Practiker
  • Saturn
  • Carreffur
  • Media Markt
  • Grupa Allegro
  • Wyborowa SA
  • Sunrise System
  • Play  P4
  • Targiferma Sp. zo.o.
  • MonsterPolska
  • Spółka audytowa Sarnowski  Wiśniewski 
  • Arvato Service
  • Dalpo Sp. zo.o.
  • Bigram
  • Aelia Sp.zo.o.
  • Gazeta Wyborcza
  • Gortz Sp zoo
  • Ksero Partner
  • hrk.pl
  • MediaExpert
  • Gforce
  • Zooty Sp. z o.o.
  • TRANCEXPLOSIO
  • Gloub Group
  • Grafton
  • Piotr i Paweł
  • Cinema City
  • Salad Story
  • Bare International
  • Tesco
  • Riccardo
  • Intershoe
  • Cropp Town
  • Notedeco
  • Addecco
  • Bros
  • Centrostal
  • Kimberly - Clark
  • Vox
  • Enan
  • Lorenz
  • Tthornlighting
  • Cartoon Planet
  • EmikSchool
  • Felberg
  • bigram
  • Aquanet
  • itd,
       Bardzo mi przykro, iż robię tym firmą darmową reklamę.  Jedną z dwóch firm, które skontakotwały się ze mną była Lama Gold (to ta firma naraziła mnie na dość spory wydatek związany dojazdem na miejsce spotkania i stratę jednego dnia tylko i wyłącznie po to żeby zobaczyć narcyza, który wciągał przede mną tabakę - uwaga dla klientów Tesco przy ulicy Serbska w Poznaniu - czasami z niewyrażną miną można spotkać go w markecie, chodzi w takich obwisłych spodniach dresowych). Druga z kolei firma to Arvato Servise. Tutaj aż dwukrotnie przeprowadzano ze mną rozmowy kwalifikacyjne (telefoniczne w językach obcych) - osoba, która rozmawiała ze mną za pierwszym razem, wyjechała sobie na urlop nie przekazując informacji o efektach rozmowy przez co cały proces rekrutacji przechodziłem od nowa. 

       Podejrzewam, że nie jestem przypadkiem odosobnionym. Takie traktowanie osób bez pracy jest nie tyle bezczelne co niehumanitarne. Wystarczyłoby jedno zdanie: Dziękujemy, nie jesteśmy zainteresowani. Dobrze, że mam adresy emailowe do wszystkich wyżej wymienionych instytucji. Poproszę je, żeby z łaski swojej wykreśliły mnie ze swoich list oraz list firm, którym odsprzedane zostały moje dane. 
Przydałoby się zrobić CZARNĄ LISTĘ NIERZETELNYCH PRACODAWCÓW!

2 komentarze:

Radio Terror pisze...

przechodzę przez frustrujący proces szukania pracy od paru miesięcy. a myślałem, że mam takie fajne CV ;)

Mr Guru pisze...

erNajwyraźniej nie ma żadnej firmy, która zasługiwałaby na Ciebie. To, że jeszcze się nikt nie odezwał sprawia że coś lepszego nadchodzi. Dobrze jest być cierpliwym w takim okresie, chociaż jest to bardzo trudne. Od dawien dawna myślałem, żeby wreszcie wystartować samemu. Czekam jak na zbawienie na lepsze czasy, mniejszą biurokrację, koszty działalności. Pewnie się już nie doczekam. Życzę powodzenia w szukaniu pracy i miłego długiego weekendu.